Wszystkim podmiotom politycznym, które za chwilę dokonają zjednoczenia słowa szacunku i nadziei, że będzie ono źródłem dobra dla nowej konfiguracji politycznej i dla Polski. Wszystkich uczestników niniejszego spotkania, jako Krajowy Kapelan „Stronnictwa Pracy”, chciałbym poinformować o swojej satysfakcji z zamierzonego aktu, który będzie stanowił o czwartej formie istnienia tego samego środowiska społeczno-politycznego. Jego historyczną ciągłość rozpoczyna grupa dysputująca o polskich sprawach publicznych skupiona od 1891 roku przy redakcji „Nowej Reformy” Adama Asnyka, członka Rządu Narodowego w Powstaniu Styczniowym. Drugą formą była wyłoniona m.in. z tego środowiska „Chrześcijańska Demokracja”, istniejąca wcześniej, ale zarejestrowana oficjalnie w 1901 roku. Trzecią było powstałe w wyniku zjednoczenia „Chrześcijańskiej Demokracji” i „Narodowej Partii Robotniczej” w 1937 roku „Stronnictwo Pracy”. Jego pierwszym Prezesem był Wojciech Korfanty. Ostatnim, VI-ym Prezesem tej struktury był prof. Zbigniew Wrzesiński. Czwartą będzie zamierzona do powołania za chwilę nowa konfiguracja polityczna, która ma być prawną, pełną i bezpośrednią kontynuacją dotychczasowego „Stronnictwa Pracy”. VII-ym Prezesem „Stronnictwa Pracy”, a zarazem I-ym w nowej konfiguracji jest dr Marek Woch.
„Stronnictwo Pracy” jest jedyną partią polityczną w Polsce, która posiada Kapelana Krajowego. Pierwszym był ks. prał. Zygmunt Kaczyński od 1938 roku do męczeńskiej śmierci w więzieniu na Rakowieckiej w 1953 roku. Został zabity chłodem i brakiem leczenia. Mianował go kard. Aleksander Kakowski jako Prymas Królestwa Polskiego. Drugim jest, mówiący te słowa, ks. prał. Józef Roman Maj, od 1979 roku do dziś. Mianował go, jako Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński dziś błogosławiony.
Jako Kapelan Stronnictwa witam środowiska samorządowców i deklaruję życzliwą współpracę w kwestii odbudowy struktury ziemskiej w Polsce, która okazała się jedną z głównych linii obrony Narodu w okresie zaborów. Jest to trwały postulat Stronnictwa podnoszony szczególnie przez IV-go Prezesa Władysława Siła Nowickiego. Witam „Instytut Myśli Kornela Morawieckiego” i deklaruję życzliwą współpracę w zakresie inicjatyw obywatelskich. Witam „Obóz Narodowy” i deklaruję życzliwą współpracę szczególnie nad ustalaniem treści szczegółowych polskiego interesu narodowego, sprawie leżącej odłogiem od czasu Dmowskiego. Notabene „Pan Roman” ewoluując w kierunku katolicyzmu społecznego, myślał o federacji ze „Stronnictwem Pracy”. Witam środowisko „Republikanów” i deklaruję życzliwą współpracę szczególnie w zakresie umacniania instrumentarium przywódczego instytucji państwa. Czas, który przychodzi na świat, będzie czasem silnego przywództwa. Polska, jeśli nie chce być zepchnięta na margines, musi wypracować formy silnej prezydentury. To trwały postulat Stronnictwa, szczególnie podnoszony przez III-go Prezesa Wojciecha Trąmpczyńskiego.
Z radością i nadzieją odnotuję w moim „Dzienniku Kapelańskim” dzisiejsze wydarzenie, bowiem jest spójne z myślą Ignacego Paderewskiego: „Tak trwać w tradycji, by umieć podejmować nowe wyzwania”. A te „nowe”, dzisiejsze wyzwania nie są i nie zapowiadają się łatwe dla Stronnictwa.
W kraju najważniejszym i najtrudniejszym problemem jest stan ideowy Narodu. Po zaborach w Niepodległej Polsce ci, których uważano za obciążenie życia narodowego, komuniści i niektóre mniejszości narodowe, a więc zwolennicy zbrodniczej ideologii lub uwikłanych w ciężkie błędy moralne formacji stanowili niecałe 20% populacji. Po okresie komunizmu i dotychczasowej, zbójeckiej, poplątanej z komunizmem transformacji zwolenników zbrodniczej ideologii lub uwikłanych w ciężkie błędy moralne formacji jest blisko 50%. To jest miara upadku, z którego musimy się dźwignąć. Jako Kapelan będę wspierał te elementy programu „Stronnictwa Pracy”, które będą przyczyniać się do zaradzenia temu problemowi, a szczególnie reformę systemu edukacyjnego.
W Europie jako najważniejszych sąsiadów mamy zachowujących się wobec nas jak państwo zbójeckie Niemców i owładniętych imperialną manią Rosjan. Nie wiadomo jak długo jeszcze potrwa problem aktualnych władz Unii Europejskiej dotkniętych obłędem Gramschiego i Spinellego. W związku z powyższym jako Kapelan Krajowy będę wspierał te elementy programu międzynarodowego „Stronnictwa Pracy”, które będą zaradcze wobec obecnych form „Drang nach Osten” i „Szagow na Zapad” mówiąc językiem Suworowa, wobec lewackiego podboju, nie tylko ideowego, Europy. Podtrzymuję swoją opinię kapelańską z 2022 roku, że godziwym moralnie jest postulat renegocjacji polskich umów z Unią, a gdyby zaszła taka potrzeba nawet ustaw retrospektywnych. Mając powyższe na uwadze, będę też wspierał dążenia do integracji krajów Europy Środkowej w duchu przemyśleń gen. Józefa Hallera.
W świecie nabiera nowego tempa zasadnicze starcie między wyrastającą z Chrześcijaństwa cywilizacją zachodnią, a siłami skupionymi wokół tzw. „teorii krytycznej, autorstwa Maxa Horkheimera z 1937 roku. Jest to starcie wewnętrzne w krajach objętych zachodnią cywilizacją, ale jego wynik będzie miał wręcz podstawowe znaczenie dla przygotowywanego „nowego porządku świata”. Do skoku na gruzy po tym starciu coraz wyraźniej szykuje się Wschód pod przewodem Chin. „Teoria krytyczna” jest doktryną błędną moralnie quo ad fundamentum, jej mimowolnym sojusznikiem są społeczeństwa Zachodniej Europy głęboko dotknięte kryzysem humanitas, pogrążone w chaosie moralnym i ideowym. W wyniku procesów, jakie zachodziły w społecznościach europejskich w ostatnich dwu wiekach wyłonił się obecny układ społeczny w którym po jednej stronie mamy Kościół Katolicki, ludzi trwających przy wartościach rodzinnych, pielęgnujących tożsamość narodową i ceniących wartości narodowe, po drugiej stronie niejawna struktura skupionych wokół „teorii krytycznej”, z której rozpoznawalne są tylko centra globalistyczne. Wielką niewiadomą jest sprawa zachowania się w tym sporze europejskich struktur etatystycznych państwowych ze względu na rozwielmożnienie się pośród polityków straszliwego w skutkach błędu moralnego nielojalności. Brak lojalności wzajemnej, brak lojalności polityków wobec własnych wyborców, brak lojalności wobec własnego Narodu, wobec państwa, któremu winni służyć, kładzie się ogromnym ciężarem na świecie współczesnej polityki. Mając powyższe na względzie, jako Kapelan będę wspierał te wysiłki Stronnictwa, które będą ugruntowane w prawie naturalnym, prawach człowieka, prawach Narodu i będę wspierał Dzieło Chrystusa i Kościoła.
Pragnę, aby „Stronnictwo Pracy” w nowej konfiguracji kierowało się zasadą kontynuacji, jeśli idzie o sprawy fundamentalne, tak aby Katolicka Nauka Społeczna była nadal jego podstawą ideową, a polska tradycja polityczna normatywną dla jego działalności publicznej. W sprawach ideowych świat dzisiejszy, szczególnie Europa, przedstawia obraz jakby krajobrazu po bitwie. Różni, pełni pychy, ideolodzy pospadali z piedestałów, a kroczący w sposób zarozumiały przez instytucje marksizm zachodnioeuropejski nie wiadomo czy w ogóle przejdzie nadchodzącą próbę. Trwa w swojej zwartości jedynie katolicyzm skodyfikowany w Katolickiej Nauce Społecznej. Ta zaś ma znamiona doktryny pewnej, nauki, na której bez uzasadnionych obaw można budować ład społeczny. Tę drogę wybrało popowstaniowe środowisko polityczne skupione wokół „Nowej Reformy” przez Asnyka, dzisiaj, po blisko półtora wieku, czas w pełni potwierdza trafność tam tego wyboru. Dziś doktryna społeczna Kościoła w zasadzie nie ma przeciwników ideowych, ma potężnych przeciwników, ale ideologicznych, którym towarzyszą różne sprzysiężenia nieprawości. Naprawdę warto podejmować ten trud, który za chwilę podejmiecie, budowania nowej konfiguracji politycznej, która wyjdzie naprzeciw zmęczonemu błądzeniem człowiekowi XXI wieku, Polakowi XXI wieku i wskaże możliwość zbudowania „acies bene ordinata”, społeczności dobrze zorganizowanej. Ten cel przyświecał środowisku stworzonemu przez Asnyka i ten sam cel Wy podejmiecie dzisiaj – budowanie Polski jako społeczności narodowej dobrze zorganizowanej. Pragnę, aby „Stronnictwo Pracy” było nadal partią ideową opartą na Katolickiej Nauce Społecznej, ale nie partią wyznaniową, nietraktującą katolicyzmu jako ideologii. Kontakt z Kościołem utrzymywało przez osobę Kapelana, z najwyższą atencją odnosiło się do doktryny katolickiej, ale zachowywało własną autonomię. Zachowało własny status: katolicy należący do „Stronnictwa Pracy” podlegają Kościołowi według prawa kanonicznego i tradycji, ale Stronnictwo nie.
Pragnę by „Stronnictwo Pracy” swe zaangażowanie polityczno-społeczne nadal formułowało w harmonii z polską tradycją polityczną. Jej podstawowe rysy: poszanowanie prawa, dbałość o zachowanie pokoju wewnętrznego, przestrzeganie zasady wolności sumienia i tolerancji wzajemnej, zachowywanie koncyliaryzmu, traktowanie suwerenności jako wartości podstawowej dla życia narodowego i funkcjonowania państwa winny być obecne nadal w politycznej praxis Stronnictwa. Jej podstawowe wady: krótkowzroczność zwana inaczej koniunkturalizmem i prywata nadal winny być w Polsce zwalczane przez władze i członków Stronnictwa. Były one jedną z głównych przyczyn upadku Polski i były bodaj główną przyczyną kolaboracji dużej rzeszy Polaków z wrogą Polsce, zniewalającą Polskę, supremacją rosyjsko – sowiecką. Ludowe formy prywaty, które z taką siłą objawiły się w Polsce podczas komunizmu, są bezczelnie i bez żadnej żenady kontynuowane w Kraju. Choć ich oblicze jest bez porównania obrzydliwsze od dawnej prywaty szlacheckiej to skutki, są porównywalne, równie groźne.
„Stronnictwo Pracy” okres komunizmu przeszło suchą nogą i tak, jak dotąd, przechodzi niezakończony jeszcze czas transformacji, wychodzenia Polski z etatyzmu komunistycznego. Kapelanowałem Stronnictwu w warunkach konspiracji, stąd wiem jaką cenę zapłaciło dla służby Polsce, kapelanowałem podczas legalizacji, stąd wiem jakie wymiary entuzjazmu członków i władz Stronnictwa zdusił układ okrągło – stołowy, kapelanowałem w latach 1995 – 2001, latach upadku Stronnictwa, stąd wiem, że upadło dlatego, że było przeszkodą dla zbójeckiej transformacji, kapelanowałem w okresie wegetatywnej formy istnienia Stronnictwa, stąd znam wysiłek podjęty dla przetrwania wartości tego środowiska katolicyzmu społecznego, kapelanuję dzisiaj i chcę powiedzieć wszystkim tu zebranym o mym głębokim przekonaniu, że przez te 46 lat służyłem dobrej sprawie. Tym samym chcę powiedzieć Panom, którzy za chwilę złożą swe podpisy: Panowie wchodzicie w dobrą sprawę! Wszystkim środowiskom, które będą tworzyć nową rzeczywistość „Stronnictwa Pracy”, życzę siły i wytrwałości w realizacji dobrego dzieła i jak najszybszej satysfakcji z jego podjęcia. Panu Doktorowi Markowi Wochowi, który przyjmując zaszczytną godność Prezesa, wszedł w czas trudu i walki, życzę przede wszystkim asystencji Ducha Świętego. Niech darzy Pana obficie wszystkimi swoimi darami: mądrością, trafnością rozpoznania, zaradnością, męstwem, zdolnością poprawnego decydowania, pobożnością chrześcijańską a nade wszystko bojaźnią Bożą. Niech od dzisiaj ogarnia Pana Prezesa swoim spojrzeniem umiłowana Matka Nasza i Królowa Polski. Dziękuję.